Witaj w Serwisie Łatwa Gotówka Friday, September 30 2016 @ 05:09 AM CEST

Manipulacja kosztami kredytu konsumenckiego

  • Autor:
  • Odsłon 2,060
Geeklog Człowiek zaciągający zobowiązanie finansowe pragnie przede wszystkim obniżenia jego kosztów. Kredytobiorca rywalizuje pod tym względem z kredytodawcą na poziomie podpisywania umowy. Można powiedzieć, że im większa konkurencyjność sektora parabankowego, a także bankowości detalicznej, tym większe możliwości negocjowania kosztów długoterminowego zobowiązania. Manipulacja kosztami kredytu konsumenckiego, inaczej nazywanego gotówkowym jest oczywiście możliwa, chociaż trzeba przyznać, że bez podstawowej wiedzy ekonomicznej trudno coś ugrać. W artykule dowiesz się, jak postępować podczas negocjacji z bankiem detalicznym lub inną instytucją finansową.

Najważniejsze założenia dotyczące najpopularniejszych kosztów na obecnym rynku kredytowym

Najpierw musisz, jako pożyczkobiorca zrozumieć, jakie koszty w ogóle mieszczą się na poziomie umowy kredytowej. Po pierwsze masz do czynienia z oprocentowaniem. To jeden ze standardowych, najwyższych kosztów. Większość instytucji finansowych podaje oprocentowanie w wersji nominalnej, wykluczając realną wartość twojego zobowiązania. W ten sposób lekko manipuluje się klientami w sektorze bankowym oraz pozabankowym. Na życzenie otrzymasz jednak informacje o rzeczywistej rocznej stopie oprocentowania. Instytucje na rynku kredytowym są zobowiązane ustawami do jej konkretnego podawania. Pamiętaj, że kredyty są oprocentowane według stałej lub zmiennej stopy procentowej. Dzięki stałej stopie uzyskujesz pewność wysokości rat. To raczej najlepsze podejście podczas zaciągania zobowiązania. Unikniesz na tej podstawie wielu kłopotów ekonomicznych. W kredytach występują też odsetki. Im dłuższy termin spłaty zobowiązania, tym jego koszt naturalnie wyższy. Zatem naucz się manipulowania wartością terminu spłaty, aby uniknąć nadmiernych opłat. Bierz też kwoty idealnie dopasowane do twoich potrzeb. Za duży kredyt, to także za duże odsetki, które trudniej spłacać długoterminowo. Kolejny koszt to oczywiście opłata przygotowawcza i prowizja pożyczkodawcy. Prowizja to inaczej mówiąc wynagrodzenie za wypłacenie środków, obsługę doradczą, przedstawienie oferty, itp. Z reguły prowizję odlicza się od kwoty samego kredytu, a zatem w rzeczywistości otrzymujesz mniej pieniędzy niż zakładałeś na początku. Warto korzystać z ofert z prowizją 0%, ale z dużą uwagą. Mała prowizja, lecz lepsze warunki spłaty też się zdarzają na rynku, dlatego nie rezygnuj do końca z prowizji, ale przeglądaj wszystkie usługi pożyczkowe i dopiero na podstawie porównań podejmuj decyzje o nawiązaniu współpracy z konkretnym podmiotem. W poważniejszych kredytach dodatkowy koszt to ubezpieczenie. Banki lub parabanki zabezpieczają się ubezpieczeniami przed nieterminowymi spłatami zobowiązania. Właściwie zoptymalizowane ubezpieczenie sprzyja nie tylko pożyczkodawcy, ale także pożyczkobiorcy. To koszt, który faktycznie warto ponosić. Sprawdza się, np. w wypadku nagłej utraty zatrudnienia, gdzie liczy się tylko zaspokojenie bieżących potrzeb gospodarstwa domowego.

Manipulacja kosztami możliwa po właściwym, merytorycznym przygotowaniu

Poznałeś już kluczowe koszty występujące w nowoczesnych umowach kredytowych. Teraz wystarczy sprawnie nimi zarządzać, aby obniżyć skalę rat i znacznie lepiej podejść do negocjacji z doradcą kredytowym. Uważaj szczególnie na aspekt prowizji, terminu spłaty, a także na opłaty przygotowawcze, niezwracane w przypadku zerwania umowy. Podejdź do tematu rozważnie, a zobaczysz, że rata kredytowa nie stanie się dużym ciosem dla twojego gospodarstwa domowego.